Przez długi czas traktowałem je jako tę niechcianą część ciasta – coś, co można wygrzebać widelcem i odłożyć na bok. Rodzynki w drożdżówce czy szarlotce budziły co najwyżej obojętność, a na pewno nie entuzjazm. Dopiero kiedy zacząłem gotować więcej i sięgać po przepisy z kuchni bliskowschodniej i północnoafrykańskiej, zobaczyłem, że …








